Co i jak no i Po co ?

Czyli hmmmm co tam u mnie. Tomek Wilk, który tworzy tę stronę ciągle motywuje mnie do pisania.
Ale o czym mam pisać zastanawiam się ciągle. O tym jak i dlaczego pojechałam ostatnią Flandrie możecie przeczytać na rowery.org (serdecznie zapraszam do lektury ;)) Ok to zrobię to jak podczas wyścigu. Jest ciężko, ale się nie poddaje i zawalczę do końca 😉😜

Po ostatnim wyścigu miałam, krótki czas odpoczynku, potem test wydolnościowy dosłownie 3 mocne treningi a tu już piątek a jutro rano lecę do Belgii by ścigać się w ardeńskich klasykach.
Prawdę mówiąc nie jest tak że pojechałam dobrze Flandrie to czuję się pewna siebie, moja siostra i trener mentalny ciągle ma wiele pracy  z moją głową bo chyba największym moim przeciwnikiem jestem ja sama, ale cóż trening czyni mistrza. 🙂

Fot: @velofocus @ThomasMaheux


Stanę na starcie zmotywowana i skoncentrowana by pojechać jak najlepiej.
Kurde ale miałam napisać co u mnie, no cóż 3 niespodziewane wizyty u dentysty zaliczone, poza tym spacery po Lucce do której serdecznie zapraszam 😉 Wszystko to sprawiło że 12 dni we Włoszech zleciało w mgnieniu oka a no i oczywiście planowanie kolejnych miesięcy treningowo – wyścigowo i organizacyjnie. Uwielbiam moje kolarskie życie, ale dla niewtajemniczonych nie jest ono łatwe i tylko przyjemne, więc chyba w każdej chwili trzeba doceniać to co się ma bo potem upssss taka niezapowiedziana wizyta u dentysty 😉

Fot: @velofocus @ThomasMaheux